Koniec nielegalnego składowiska odpadów w Nowym Miszewie
Po 12 latach oczekiwania na likwidację składowiska, które od kilku lat działało nielegalnie, mieszkańcy Nowego Miszewa oraz całego Miasta i Gminy Bodzanów wreszcie odetchną z ulgą. Lada dzień rozpoczną się prace porządkowe na tym terenie, jesienią po wysypisku ma nie być śladu.
Na hałdach zalega ok. 18 tys. ton śmieci, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców i całego środowiska naturalnego. Koszt ich likwidacji wyniesie ponad 94 mln zł, a całe przedsięwzięcie ma zakończyć się do końca października.
Środki na likwidację nielegalnego wysypiska w Nowym Miszewie zabezpieczył Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego. Za wykonanie zadania odpowiada natomiast firma Mo-BRUK, która specjalizuje się w przetwarzaniu i unieszkodliwianiu odpadów.
W piątek, 20 lutego, odbyła się konferencja zorganizowana przez Marszałka Mazowsza Adama Struzika, z udziałem m.in. Starosty Płockiego Sylwestra Ziemkiewicza, Burmistrza Miasta i Gminy Bodzanów Jarosława Dorobka i przedstawicieli służb.
Marszałek Adam Struzik tłumaczył, że ze względu na ogromną społeczną potrzebę trzeba było podjąć zdecydowane kroki w zakresie likwidacji składowiska. Podziękował lokalnym samorządowcom za współpracę, a mieszkańcom pogratulował determinacji w dążeniu do obranego celu.
Marcin Podgórski – Dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami, Emisji i Pozwoleń Zintegrowanych Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w Warszawie tłumaczył, że sprawa Nowego Miszewa nie zakończy się wraz z posprzątaniem terenu. Nie obejdzie się bez dochodzenia należności z tytułu wykonania zastępczego od podmiotów, które uczestniczyły w procederze niewłaściwego postępowania z odpadami w tym miejscu.
– Wszyscy pamiętamy rok 2023, kiedy doszło do trzech groźnych pożarów na terenie składowiska, dodatkowo uciążliwości zapachowe i strach przed gryzoniami oraz insektami robiły swoje. Cieszę się, że mieszkańcy wreszcie odzyskają upragniony spokój i dziękuję im, że z taką siłą walczyli o swoją Małą Ojczyznę – komentuje Starosta Sylwester Ziemkiewicz.
Zgodnie ze specyfikacją odpady będą trafiały do instalacji Mo-BRUK oraz Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów (ZUO). Część odpadów zostanie wykorzystana do produkcji paliw alternatywnych. Materiały, które nie będą nadawały się do przetworzenia, zostaną unieszkodliwione poprzez spalanie.









