Dzieci z Nepalu: „Dziękujemy Panie Starosto” - Starostwo Powiatowe w Płocku

Wyszukaj

Starostwo Powiatowe w Płocku Wiadomości Dzieci z Nepalu: „Dziękujemy Panie Starosto”

Dzieci z Nepalu: „Dziękujemy Panie Starosto”

Przybory szkolne, gry, piłki. Dzieci ze szkoły w Nepalu dostały prezenty, o których do tej pory nawet nie śmiały marzyć. W pomoc uczniom z odległej Azji włączyli się także Starosta Płocki Mariusz Bieniek, pracownicy Starostwa i podległych jednostek oraz zaprzyjaźnionych instytucji.

Z prośbą o wsparcie swoich małych podopiecznych zwrócił się „do wszystkich znajomych i przyjaciół” Paweł Żmijewski, który przez kilka tygodni był na misji w Nepalu. Pracował tam w szkole z kilkuletnimi dziećmi, ucząc je m.in. języka angielskiego.

Jego apel płynął prosto z serca: mali uczniowie nie mają dosłownie niczego, ani przyborów szkolnych, ani sprzętu sportowego. Sam kupił kilka rzeczy do szkoły, ale problem polega na tym, że w okolicznych sklepach nie ma w zasadzie czego kupować.

Decyzja Starosty Mariusza Bieńka i pracowników naszego urzędu o pomocy była błyskawiczna. Wspólnie z Młodzieżowym Domem Kultury im. Króla Maciusia Pierwszego w Płocku włączyliśmy się w spontaniczną akcję zbiórki sprzętu sportowego i przyborów szkolnych dla szkoły w Nepalu.

W sumie, dzięki zaangażowaniu wielu osób z miasta i powiatu, udało się przygotować kilkanaście paczek z podarunkami dla dzieci. Część z nich już trafiła do nepalskiej szkoły, część cały czas czeka na wysłanie. Z relacji Pawła Żmijewskiego wiadomo, że uczniowie są przeszczęśliwi, a i dyrektor placówki nieustannie prosi o przekazywanie podziękowań ofiarodawcom.

W związku z tym pan Paweł, w towarzystwie dyrektorki płockiego MDK-u Litosławy Koper, zjawił się 3 marca rano w siedzibie naszego Starostwa. Gości przyjęli Starosta Mariusz Bieniek i Wicestarosta Iwona Sierocka. Pan Paweł, oprócz podziękowań i relacji, przywiózł nepalskie pamiątki oraz jeden najpiękniejszy prezent – zdjęcie uśmiechniętych dzieci, które trzymają napis: „Dziękujemy Panie Starosto”. Nieco później, w siedzibie MDK-u przy Tumskiej, odbyła się konferencja z dziennikarzami.

Litosława Koper przypomniała, że Paweł Żmijewski – płocczanin, który od lat mieszka i pracuje w Norwegii – włączał się w prowadzone w Płocku akcje charytatywne, m.in. coroczne Finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nic dziwnego, że kiedy sam poprosił o wsparcie „swoich” dzieci, do akcji przyłączyło się tak wiele osób.

Pan Paweł opowiadał, że po prostu lubi pomagać, zwłaszcza dzieciom, a wyjazd na misję narodził się w jego głowie już kilka lat temu. Kiedy dostał do wyboru Wietnam, Kambodżę i Nepal, postanowił spróbować swoich sił w tym ostatnim kraju. – Może dlatego, że bardzo lubię góry. Co prawda nie pochodziłem po nich, bo nie bardzo miałem czas, ale chociaż z daleka popatrzyłem – mówił podczas konferencji.

W szkole, do której trafił, uczy się ok. 350 dzieci, w jego klasie było 24 w wieku od 5 do 6 lat. Przyznał, że pierwszego dnia przeżył ogromny szok: dzieci miały tylko po jednej kolorowej kredce, żadnych rzeczy do zabawy, szkoła – przede wszystkim łazienka – wymaga gruntownego remontu. – Wspólnie z kolegą z Anglii, który też przyjechał tam na misję, postanowiliśmy, że zrobimy wszystko, by polepszyć warunki uczniów. Stąd mój apel do przyjaciół – wspominał pan Paweł, podkreślając, że nie spodziewał się jednak aż tak dużego odzewu. – Dziękuję wszystkim za pomoc, także mojemu pracodawcy w Norwegii, który przekazał 3 tys. dolarów na remont szkoły. Pieniądze te w połowie pokryją konieczne prace.

Pan Paweł podzielił się jeszcze jednym spostrzeżeniem – w Nepalu panuje straszna bieda, ale ludzie podzieliliby się ostatnią kromką chleba. Tym bardziej warto było pomóc dzieciom z nepalskiej szkoły.

Kategoria: Wiadomości
Dwóch mężczyzn stoi w pomieszczeniu, jeden w białej koszuli i czerwonym krawacie, drugi w turkusowej koszulce, a razem trzymają zieloną ramkę z fotografią grupową.